Bez Słów – Recenzja

By on Czerwiec 25, 2016

Mia Sheridan w swojej książce “Bez słów” pisała o tym co najważniejsze, czyli o miłości. Przedstawiła nam bohaterów nieco dziwacznych i mało popularnych, jednocześnie pokazując czytelnikom, że to co nie wypowiedziane na głos może mieć czasami największą moc i znaczenie.

Akcja zaczyna się od spokojnego miasteczka położonego nad jeziorem. Mieszka tam Archer – samotnik, nieco szalony młody mężczyzna. Inni postrzegają go jako milczka i dziwaka. W pobliżu postanawia jednak zamieszkać Bree, która potrzebuje dużo spokoju i samotności. Nic więc dziwnego, że ciągnie ją do towarzystwa Anrchera, ale ten jej niestety unika. Bohaterka powieści nie wie jeszcze, że ten spokojny człowiek zmieni jej życie w tak pełne emocji, a najważniejszymi słowami w jej życiu staną się ten, które nigdy nie zostały wypowiedziane. Bohaterowie odkrywają nawzajem swoje tajemnice.

Mia Sheridan zdobyła moje serce tą powieścią – czytając ją, razem z bohaterami przeżywałam ogrom emocji i wzruszeń. Zaskoczył mnie też styl w jakim romans został napisany i poprowadzony, ponieważ nie jest to książka banalna i przesłodzona. Nie ma tam tandetnych scen znanych z oklepanych już romansideł, za to znajdziemy mnóstwo emocji i uczuć. Przeżyjemy złość, rozczarowanie, smutek i oczywiście miłość.

Czytając tę powieść doceniłam kunszt pisarski autorki. Bardzo podoba mi się to, jak Mia Sheridan wprowadza czytelnika w relację między Bree i Archerem. Obserwujemy subtelne uwodzenie, humor, odrobinę dramatu i gierek psychologicznych. Sceny erotyczne są zawsze opisane z klasą.

Wykreowane przez autorkę postaci są przede wszystkim wiarygodne, a ich zachowania logiczne i spójne. Wydarzenia opisane w powieści sprawiają wrażenie wiarygodnych, co bardzo lubię w książkach z tego gatunku. Postacie drugoplanowe również nie zostały zaniedbane i nie przewijają się jedynie w tle, a mają faktyczny wpływ na rozwój wydarzeń.

Chociaż głównym wątkiem jest tutaj miłość między głównymi bohaterami, to warto zaznaczyć, że znajdziemy w książce również szczyptę refleksji oraz kilka innych tematów takich jak problemy rodzinne, kwestie tolerancji czy trauma z przeszłości.

“Bez słów” to piękna historia, być może momentami nieco sentymentalna czy ckliwa, ale wciąż ukazująca to, co piękne, czyli miłość.

Książkę przełożyła na język polski Martyna Tomczak.

Share This: